|
Nie bój się chcieć!
Z początkiem nowego roku zakasuję rękawy i biorę się do realizacji noworocznych postanowień. Połowę z tych najbardziej popularnych, typu „zrzucić parę kilo”, „zapisać się na siłownię”, „jeść bardziej zdrowo”, zawsze mogę z czystym sumieniem skreślić ze swojej listy i zastąpić je jednym: „więcej czasu spędzać w ogrodzie”. To w nim znajduję wszystko, czego mi trzeba do utrzymania dobrej formy. A rumiane, smakowite owoce i warzywa same proszą się o ich podjadanie i ani mi przy nich w głowie ochota na czekoladę.
W styczniu otwieram więc swoją magiczną szafkę, wyjmuję z niej pudełka wypełnione przeróżnymi nasionami i po prostu odkładam na bok te, które już wkrótce wysieję. Wszystkie z tych nasion zebrałem własnoręcznie w poprzednim sezonie we własnym ogródku, więc dokładnie wiem, jak się z nimi obchodzić i czego będą potrzebowały, by dać później silne i zdrowe rośliny. Jednak nigdy nie zamykam swojej listy gatunków na dany sezon zupełnie, na jej końcu zawsze mam co najmniej kilka wakatów.
▶ Ogrodnicza lista zakupów: 12 produktów "must have" na kwiecień – co warto kupić na start sezonu 2025?
To właśnie one ekscytują mnie najbardziej, to tam dopisuję wyszukiwane przez całą zimę nowinki, z którymi chcę się zmierzyć. Bo skoro nowy rok i noworoczne postanowienia, to także nowe wyzwania. Każde, któremu uda się sprostać, przynosi co najmniej dwa razy więcej przyjemności i nowych doświadczeń, niż można się spodziewać na początku.
I właśnie to w "ogródkowaniu" lubię chyba najbardziej: ciągle się uczysz i rozwijasz, a na swój poligon doświadczalny biegniesz z uśmiechem od ucha do ucha. Co prawda od czasu do czasu trzeba być przygotowanym na drobne niepowodzenia, jednak nie powinny one gasić zapału, wręcz przeciwnie: to dzięki nim poznasz swój ogród jak własną kieszeń, dowiesz się, z którymi roślinami ci nie po drodze, które wymagają specjalnej pielęgnacji, a które są po prostu bezobsługowe.
Z biegiem lat zdobędziesz tym samym wiele cennych doświadczeń i znajdziesz gatunki i odmiany, najlepiej sprawdzające się w warunkach, jakie panują w twoim ogrodzie. Praktyka czyni mistrza. Siej, sadź i próbuj do woli. Bądź odważnym odkrywcą i czułym opiekunem dla swoich nowych podopiecznych.

Rewolucje w warzywniku
Do prowadzenia prywatnych badań przede wszystkim wybieram jednoroczne kwiaty i warzywa. To właśnie one w ciągu jednego tylko sezonu pozwalają zdobyć ogrom nowych umiejętności, nie zdążą się znudzić, a obsadzona nimi działka za każdym razem wygląda inaczej.
Kiedy opanujesz już podstawy pielęgnacji najbardziej niezawodnych odmian, pewnie tak jak i mnie przyjdzie ci w końcu chrapka na podjęcie większych wyzwań. Pierwszy własnoręcznie wyhodowany pomidor sprawia olbrzymią radość, a świeże rzodkiewki zebrane z własnych grządek mają coś, czego nigdy nie znajdziesz w tych kupionych: niepowtarzalny smak przyprawiony miłością, którą włożyłeś w ich uprawę.
Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Powoli zaczynasz dostrzegać, że nawet pomidor nie zawsze jest czerwony i okrągły. Skoro z nim sobie poradziłeś, dlaczego nie miałbyś spróbować czegoś odrobinę innego?
Wypełnij pomidorowe poletko odmianami rodzącymi owoce we wszystkich kolorach, kształtach i rozmiarach: białym ‘Great White’ o owocowym smaku, żółtym pomidorkiem koktajlowym ‘Ildi’, pomarańczowym i wytrzymałym ‘Złoty Ożarowski’, różowym ‘Pink Peach’ o aksamitnej skórce czy zdumiewająco fioletowym ‘Indigo Rose’. To właśnie pomidory jako pierwsze zachęciły mnie do poszukiwań nowych odmian wśród nich samych i wśród innych warzyw.
W minionym sezonie wiele radości przyniosła mi psianka stuliszolistna, której podobne do pomidorków koktajlowych owoce okazały się wyjątkowo smaczne, a sama roślina rosła prężnie i zdrowo, nie przysparzając kłopotów. Inaczej było z jej kuzynką, również należącą do rodziny psiankowatych, ozdobną psianką (Solanum mammosum), na której zawiodłem się już czwarty raz – tym razem dochowałem się jednej 10-centymetrowej sadzonki, co i tak uważam za mały sukces, biorąc pod uwagę poprzednie próby, w których obumierały już małe siewki.
Nie zniechęcam się jednak do dalszych prób i jestem pewien, że w końcu i na tę roślinę znajdę sposób. Chociaż jej fantazyjne owoce nie są jadalne, na równi ze smakiem cenię w roślinach walory ozdobne i podobnie jak na grządkach warzywnych, także na rabatach kwiatowych zawsze staram się posadzić coś nowego.
10 niebanalnych warzyw. Spróbuj ich uprawy w ogrodzie!

Morze kwiatów, ocean kolorów
Do uprawy nietypowych warzyw potrzeba znacznie więcej śmiałości niż w przypadku kwiatów. Tych drugich nie będziesz musiał jeść i przekonywać się do ich zaskakującej barwy czy smaku. Tutaj liczy się przepych kolorów, zapachów i fantazyjnych wzorów. Tradycyjne nagietki, niezapominajki, malwy czy mieczyki od dawna ubarwiają polskie ogrody i zawsze możesz na nie liczyć, nawet podczas najbardziej niekorzystnej aury.
Jednak wiele mniej znanych gatunków możesz z powodzeniem uprawiać w ogrodzie, bo bez trudu poradzą sobie z pogodowymi kaprysami, nawet jeśli już same ich nazwy brzmią egzotycznie. Przed kilkoma laty wielkim odkryciem okazała się dla mnie klip Dagga (Leonotis nepetifolia). Ten jednoroczny gigant potrafi w sprzyjających warunkach przekroczyć 3 m wysokości, a niesamowite kuliste kwiatostany już z daleka przyciągają wzrok, a dodatkowo uwielbiają je trzmiele i pszczoły. Teraz wysiewam klip Daggę każdego roku i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.
Ciekawych gatunków poszukuję także wśród kuzynów ogrodowych standardów: kolorowe mieczyki chętnie zastępuję delikatnym mieczykiem abisyńskim (Gladiolus murielae), który urzeka słodkim zapachem kwiatów, a dzięki sprawdzonym dziwaczkom Jalapa poznałem dziwaczka długokwiatowego (Mirabilis longiflora), o białych kwiatach z purpurowym środkiem. Jednoroczne kwiaty możesz rozmnażać samemu z nasion, wysiewając je wiosną prosto do gruntu – szybko pokażą, na co je stać, i często ukwiecą rabaty aż do pierwszych przymrozków.
10 inspirujących kwiatów jednorocznych do upraw w ogrodzie.





Spośród wszystkich wypróbowanych przeze mnie warzyw i kwiatów jednorocznych w ramkach przedstawiam te, które przyniosły mi dotąd najwięcej radości. Nie mają wygórowanych wymagań i doskonale nadają się do rozpoczęcia ogrodniczych poszukiwań – zdumiewają smakiem, kształtem lub kolorem. Wybierz spośród nich te, które inspirują cię najbardziej.
Tekst i zdjęcia: Łukasz Skop, autor bloga Bez-Ogródek.
Artykuł pochodzi z magazynu |